Single man

Długo nie pisałem, bo nie miałem weny, chociaż sporo się działo.

624full-a-single-man-screenshot.jpg

Będąc trzylatkiem myślałem, że wszystko mi się należy, a słońce nie krąży wokół ziemi, tylko wokół mnie. Było tak, dlatego że do tej pory byłem jedynakiem, a rodzice bardzo cieszyli się z pierworodnego. Myślałem, że tak będzie zawsze, ale nigdy nic nie wiadomo. 31.05.1994 rodzice kazali mi iść do babci, a sami pojechali z brzuchem mamy do szpitala. Od tamtej pory słońce krąży pół na pół, wokół mnie i siostry. Wspomniana babcia… przez wiele lat, po szkole chodziłem do niej na obiad. Jako szesnastolatek myślałem, że tak będzie zawsze, ale nigdy nic nie wiadomo. 23.02.2006 po męczącej chorobie babcia zmarła, a ja po raz pierwszy ukłoniłem się śmierci. W 2006 roku kończyłem gimnazjum – zdarzało mi się chadzać na olimpiady z języka polskiego i jeździć „na jakieś tam wyższe szczeble”. Idąc do liceum, byłem przekonany, że jestem humanistą i myślałem, że tak będzie zawsze, ale nigdy nic nie wiadomo. 01.09.2007 rozpocząłem naukę na profilu matematyczno-fizycznym. Idąc na studia wydawało mi się, że aby zdobyć dobrą pracę należy mieć wykształcenie. Myślałem, że tak będzie zawsze, ale nigdy nic nie wiadomo. Pisząc tego posta, leżę na kanapie, w salonie apartamentu w SkyTower, który jest jednocześnie naszym biurem. 16.06.2015 ostatni raz pojawiłem się na PWr jako żak, składając podanie o skreślenie listy studentów, nie uzyskując żadnego tytułu naukowego.

20170223_172529741_ios

Długo nie dostrzegałem tej prawidłowości… W moim życiu było trochę kobiet, ale dwa razy byłem w poważnym związku. Dwa razy myślałem, że to do grobowej deski, w zdrowiu i w chorobie, że tak będzie zawsze, ale nigdy nic nie wiadomo. 24.10.2014 i 31.01.2017 moje życie dynamicznie zmieniło kierunek. I’m a single man. Nigdy nic nie wiadomo.

Reklamy